Sprzęt do działania w warunkach polarnych
Znajdujące się na pokładzie wyposażenie i sprzęt pozwalają działać również w niskich temperaturach i trudnych warunkach.
Bezpieczeństwo w Arktyce budują setki małych decyzji podejmowanych każdego dnia
W Arktyce warunki pogodowe potrafią zmienić się w ciągu kilku godzin. Silny wiatr, mgła czy nagłe załamanie pogody często wymagają zmiany planów.
Żegluga arktyczna odbywa się daleko od marin, portów i zaplecza technicznego znanego z południa Europy. W wielu rejonach Svalbardu czy Grenlandii jacht musi być przygotowany do samodzielnego działania przez wiele tygodni.
Dryfująca kra, góry lodowe i zmieniające się warunki lodowe potrafią zamknąć wejście do fiordu albo całkowicie zmienić trasę rejsu. W Arktyce elastyczność i cierpliwość są częścią bezpiecznej żeglugi.
W Arktyce pomoc nie zawsze może pojawić się szybko. W części rejonów śmigłowce ratunkowe potrzebują międzylądowań na tankowanie, o ile w ogóle da się dotrzeć w dane miejsce.
Na Svalbardzie obecność niedźwiedzi polarnych jest naturalną częścią środowiska. Każde lądowanie planowane jest z uwzględnieniem lokalnych warunków, widoczności oraz możliwości obserwacji okolicy.
Załoga prowadzi dozór podczas pobytu grupy na lądzie i dysponuje wyposażeniem wymaganym przez lokalne przepisy, w tym środkami odstraszania oraz bronią.
Celem nie jest reagowanie na zagrożenie, lecz niedopuszczenie do sytuacji, w której mogłoby ono powstać.
Podczas rejsów na Svalbardzie i Grenlandii najczęściej zdarzają się drobne urazy, otarcia, przeziębienia lub choroba morska. Jachty wyposażone są w środki pierwszej pomocy oraz sprzęt pozwalający zabezpieczyć poszkodowaną osobę do czasu uzyskania dalszego wsparcia.
W przypadku poważniejszych sytuacji wykorzystywana jest łączność satelitarna i procedury współpracy ze służbami ratowniczymi działającymi w Arktyce.
Podczas rejsu po Svalbardzie lub Grenlandii zwykły telefon nie zawsze będzie działał. W wielu fiordach i odległych rejonach nie ma zasięgu sieci komórkowej.
Dlatego nasze jachty korzystają z niezależnych systemów łączności satelitarnej, umożliwiających kontakt oraz przekazywanie informacji o sytuacji jednostki również poza zasięgiem infrastruktury lądowej.
Mgła, silny wiatr, zmieniające się warunki lodowe czy zamknięte wejście do fiordu są normalnym elementem żeglugi arktycznej. W praktyce oznacza to czasem zmianę trasy, kolejności odwiedzanych miejsc lub rezygnację z części planowanych aktywności.
Nie traktujemy takich decyzji jako problemu. W Arktyce bezpieczeństwo zawsze ma pierwszeństwo przed realizacją założeń planu.
Wieloryby, morsy, renifery czy lisy polarne należą do najciekawszych spotkań podczas rejsów w Arktyce. Zwierzęta obserwujemy z bezpiecznej odległości, bez prób ich płoszenia lub zmieniania ich naturalnego zachowania.
To pozwala jednocześnie chronić przyrodę i zachować bezpieczeństwo uczestników rejsu.
W wielu rejonach Arktyki najbliższy port, lotnisko czy jednostka ratownicza mogą znajdować się bardzo daleko. Czas potrzebny na uzyskanie pomocy bywa liczony w godzinach, a nie minutach.
Dlatego zarówno jachty, jak i sposób prowadzenia rejsów przygotowane są do samodzielnego funkcjonowania również wtedy, gdy natychmiastowe wsparcie z zewnątrz nie jest dostępne.
Ludzie, na których leży odpowiedzialność
Podstawą bezpieczeństwa są decyzje podejmowane na pokładzie
Jednostki budowane pod realne warunki Arktyki
Kilka współdziałających jachtów i cały zespół brzegowy
Własny system działania rozwijany na wodach Arktyki
Zdolność dalszego funkcjonowania, nawet gdy wszystko poszło nie tak
— kapitan Andrzej Górajek, założyciel Natango i autor wypraw arktycznych
W skład naszych wypraw wchodzą kapitanowie, żeglarze, przewodnicy górscy i narciarscy, specjaliści techniczni, kucharze oraz osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo podczas działań poza jachtem.
Każdy wnosi własną wiedzę i perspektywę, rozwijając doświadczenie całego zespołu.
Nasza stała załoga spędza miesiące na wodach polarnych w każdym sezonie — nie wpadamy tu na tydzień, by zaraz uciec gdzie indziej.
Dzięki temu bardzo dobrze znamy te akweny — lokalnie, z ich ograniczeniami, sezonowością i kaprysami. To pozwala wiele sytuacji rozpoznać wcześniej i reagować, zanim staną się realnym problemem.
Przez lata wypracowaliśmy własny sposób działania na wodach polarnych — spokojne dowodzenie, jasną komunikację i procedury, które sprawdzają się podczas realnych operacji arktycznych.
Każdy członek stałej załogi wnosi własny bagaż wiedzy i doświadczeń, który wpasowuje w ramy budowane przez całe sezony.
Każdy nasz jacht sami zmodernizowaliśmy od podstaw pod żeglugę polarną. Kluczowe prace projektujemy i nadzorujemy sami — od izolacji i ogrzewania, przez instalacje, nawigację i łączność, po redundancję systemów.
Dzięki temu znamy jednostki w detalu i rozwiązujemy problemy w terenie spokojnie, bez improwizacji.
Bezpieczeństwo to nie unikanie trudnych sytuacji — tylko zdolność podejmowania właściwych decyzji w ich trakcie.
Zmiana planów, wycofanie się czy pozostawienie większego marginesu bezpieczeństwa nie są wyjątkami, ale naturalną częścią żeglugi polarnej.
Nasza flota nie jest przypadkowym zbiorem jednostek. To jachty budowane i modernizowane pod wielotygodniowe funkcjonowanie w Arktyce — z myślą o lodzie, izolacji, ograniczonym wsparciu z lądu i konieczności samodzielnego działania.
Stalowe kadłuby, wzmocnienia, grodzie wodoszczelne i stabilna konstrukcja to nie jest estetyka wyprawowa — to fizyczna odporność jednostki.
W Arktyce pojedyncza awaria nie może unieruchomić jachtu — kluczowe systemy projektujemy z redundancją i możliwością działania awaryjnego.
Jachty pozwalają bezpiecznie funkcjonować przez wiele dni bez portu i zewnętrznego wsparcia. To daje przestrzeń na spokojne decyzje.
Kluczowe modernizacje projektujemy, nadzorujemy i testujemy sami. Dzięki temu doskonale znamy nasze jednostki.
Podczas sezonu nasze jachty często operują w tym samym rejonie Arktyki.
Załogi pozostają w stałym kontakcie, wymieniają informacje o lodzie, pogodzie i warunkach na trasach oraz mogą wzajemnie wspierać się w działaniu.
Za organizacją rejsów stoi również zespół lądowy wspierający logistykę.
Części zamienne, support techniczny, kontakt z portami, serwisami, służbami i dostawcami w różnych krajach północy.
Pozycje jachtów, prognozy pogody, sytuacja lodowa i przebieg rejsów są stale monitorowane również poza samą wachtą na pokładzie.
Decyzje nie zapadają w oderwaniu od szerszej sytuacji w regionie.
Doświadczenia, sytuacje i rozwiązania z jednego jachtu trafiają do całego zespołu.
Dzięki temu procedury i sposób działania rozwijają się wraz z każdym kolejnym sezonem żeglugi polarnej.
Na naszych jachtach pracujemy według własnego Safety Management System rozwijanego podczas wieloletniej żeglugi polarnej.
Obejmuje on nie tylko procedury alarmowe, ale również planowanie, żeglugę lodową, desanty, komunikację i zasady podejmowania decyzji w Arktyce.
SAFETY MANAGMENT SYSTEM
nasze procedury operacyjne na podstawie wieloletnich rejsów arktycznych
Znajdujące się na pokładzie wyposażenie i sprzęt pozwalają działać również w niskich temperaturach i trudnych warunkach.
Awaria pojedynczego elementu nie przeszkodzi w utrzymaniu sprawności jednostki i nie ograniczy jej możliwości.
W sytuacji problemu załoga nie zaczyna od improwizacji i szukania rozwiązań na bieżąco.
W sytuacjach awaryjnych kluczowe decyzje i działania mogą zostać podjęte szybko i spokojnie.
Problemy techniczne, pogoda czy brak możliwości wsparcia z zewnątrz nie oznaczają automatycznie sytuacji kryzysowej.
Można natomiast przygotować się na nie wcześniej