Grenlandia

To największa wyspa świata, która 2,5 miliona lat temu była cała zielona – teraz jest pokryta lodem, śniegiem i lodowcami. Przez większą część roku żeglowanie przy jej brzegach jest całkowicie niemożliwe. Grenlandia to lód w każdej możliwej odsłonie. To arktyczna przyroda pełna surowego, pierwotnego piętna. W miejscu takim jak to nie trudno uwierzyć w sagi o heroicznych czynach Wikingów. W środku nocy, stojąc na kotwicy w odludnej zatoczce pośród grenlandzkiej głuszy człowiek zaczyna się zastanawiać, czy za pobliskimi skałami nie czai się Qivittoq – mściciel z inuickich legend.

Brzegów Wschodniej Grenlandii przez większość roku strzeże lód. Dopiero końcem lipca i w sierpniu otwiera się droga do niezwykle malowniczego Scoresbysund. To okno pogodowe jest niezwykle krótkie, ponieważ już we wrześniu zaczyna się sztormowy sezon w Cieśninie Duńskiej i ryzyko złej pogody uniemożliwiającej powrót znacząco rośnie.

Zachodnia Grenlandia to natomiast miejsce trochę bardziej cywilizowane – o ile możemy użyć takiego słowa w odniesieniu do tego regionu. Do parędziesiąt mil wzdłuż linii brzegowej znajdują się niewielkie osady inuickie i porciki rybackie. Jednym z najbardziej niezwykłych miejsc jest Zatoka Disko, znana na świecie jako miejsce narodzin gór lodowych – gór lodowych, które latami krążą po oceanie, a niektóre docierają na Karaiby.

W sezonie 2025 wracamy na Grenlandię

Szczegóły już w kwietniu