O ArktyceŚwiat PółnocyFauna Arktyki → Foki obrączkowane

Foki obrączkowane

Dlaczego fiord potrafi zabrzmieć jak podwodna orkiestra

W Arktyce są zwierzęta, których nie da się pomylić z żadnymi innymi. Foka jest jedną z nich. Wygląd zna każdy: krępa sylwetka, wielkie oczy, śliska skóra, ruch między wodą a lodem, jakby to była najprostsza czynność na świecie. Ale to, co robią pod wodą, zaskakuje nawet osoby, które w Arktyce były wiele razy.

Foka obrączkowana to najmniejsza foka Arktyki, a jednocześnie jeden z filarów całego polarnego ekosystemu. Żyje w świecie lodu, ciemności i podwodnych dźwięków, których nie usłyszy nikt stojący na brzegu. Jej codzienność to praca pod powierzchnią – od budowania śnieżnych grot po utrzymywanie otworów w lodzie i komunikację, która brzmi jak futurystyczna orkiestra.

Dlaczego foka obrączkowana jest kluczowa dla Arktyki

W Arktyce niewiele gatunków ma tak duże znaczenie dla równowagi środowiska jak foka obrączkowana. To ona utrzymuje przy życiu niedźwiedzie polarne, zapewnia pokarm wielu drapieżnikom i decyduje, gdzie wiosną przebiega tętno arktycznych fiordów. Dla osób odwiedzających Svalbard wygląda skromnie: mała, krępa, z wielkimi oczami. Niepozorna. Ale pod lodem prowadzi życie, o którym większość ludzi nie ma pojęcia. 

Gdzie można ją spotkać

Foka obrączkowana występuje w całej Arktyce – od Grenlandii, przez Svalbard, po Cieśninę Beringa. Jedno łączy wszystkie populacje: ścisła zależność od lodu. Nie chodzi jedynie o miejsce odpoczynku. Lód jest warunkiem przetrwania gatunku. Na stabilnej pokrywie śnieżnej budowane są legowiska, w których przychodzą na świat młode. To śnieżne groty, odizolowane termicznie i ukryte przed drapieżnikami. Jeśli zima jest bezśnieżna albo śnieg szybko topnieje, młode nie mają szans – giną z wychłodzenia lub zostają łatwą zdobyczą.

Życie pod lodem: adaptacje, których nie widać z pokładu

Foka obrączkowana jest perfekcyjnie przystosowana do środowiska, w którym światło praktycznie nie dociera. Jej codzienność w zimie to życie w sieci korytarzy i otworów oddechowych, które sama utrzymuje. Każdy otwór musi być systematycznie wykuwany i „pilnowany”, bo bez niego zwierzę po prostu nie wypłynie na powierzchnię.

Pod śniegiem foki drążą niewielkie komory, w których mogą odpoczywać, a samice – rodzić młode. Te struktury są niewidoczne z powierzchni, ale to one decydują o przetrwaniu gatunku. Wewnątrz może panować odczuwalnie wyższa temperatura niż na zewnątrz, co dla noworodków jest kwestią życia lub śmierci.

Zmysł słuchu i orientacja w przestrzeni pod lodem są u nich rozwinięte niezwykle dobrze. Właśnie dlatego ich świat to nie cisza, lecz nieustanny dźwięk.

Niedźwiedzie polarne, klimat i równowaga ekosystemu

Foka obrączkowana jest podstawowym źródłem pożywienia niedźwiedzia polarnego. Wiosną to właśnie ona decyduje o tym, czy niedźwiedzie mogą odnowić zapasy energii po zimie. To zależność absolutna – bez stabilnej populacji fok obrączkowanych niedźwiedzie nie mają szans funkcjonować na dużą skalę.

Groty śnieżne są również narażone na lisy polarne, mewy i drapieżne ptaki, ale to klimat jest dzisiaj największym wyzwaniem. W ostatnich latach obserwuje się skracanie sezonu śnieżnego na Svalbardzie. Zbyt mało śniegu oznacza brak odpowiednich miejsc do budowy legowisk. Bez legowisk – drastyczny spadek przeżywalności młodych.

Foka obrączkowana stała się gatunkiem wskaźnikowym Arktyki. Jeśli jej populacja spada, wiadomo, że coś dzieje się z lodem i śniegiem. Jej biologia jest jak papier lakmusowy zmian klimatycznych.

Jak brzmi fiord pełen fok?

To, co najbardziej zaskakuje osoby spędzające czas na stalowych jachtach, to podwodne głosy fok. W fiordach Svalbardu nieraz zdarzało nam się stać w absolutnej ciszy, a z kadłuba zaczynały dochodzić dźwięki kompletnie niepasujące do arktycznego krajobrazu: modulowane gwizdy, krótkie sekwencje kliknięć, długie melodie o futurystycznym brzmieniu. Stal działa jak pudło rezonansowe – wszystko, co dzieje się pod lodem, wibruje i przechodzi do wnętrza jachtu.

Pod wodą foki używają zaskakująco szerokiego repertuaru dźwięków. Służą im do komunikacji, zajmowania terytoriów, poszukiwania partnerów i prawdopodobnie do orientacji w przestrzeni. Brzmi to obco, czasem wręcz kosmicznie. Stojąc w cichym fiordzie, ma się wrażenie, że cała woda żyje od środka.

Foka obrączkowana jest ważniejsza, niż się wydaje

Podczas rejsów w Arktyce spotykamy foki obrączkowane stosunkowo często, choć zwykle tylko na moment. Wynurzają się, patrzą na jacht przez krótką chwilę i znikają pod wodą. Z dystansu można dostrzec ich charakterystyczny ruch – płynny, spokojny, jakby lodowa krawędź była dla nich naturalnym przedłużeniem ciała. Czasem zainteresują się jachtem i obserwują go dłużej, czasem są zupełnie obojętne.

To zwierzę, które nie zwraca na siebie uwagi tak spektakularnie jak mors czy niedźwiedź polarny. A jednak to od niego zależy równowaga arktycznego ekosystemu. Pod śniegiem, pod lodem i w ciemności wykonuje ogrom pracy, której nikt nie widzi – i której znaczenie trudno przecenić. 

Ciekawostka

Ich wąsy działają jak sonar

Wibrysy fok wyczuwają najmniejsze turbulencje w wodzie — potrafią wykryć ruch ryby, która przepłynęła kilka minut wcześniej.