O ArktyceZanim wyruszysz → Co spakować na rejs w Arktykę

Co spakować na rejs w Arktykę

Praktyczny poradnik przed pierwszym rejsem 

Pakowanie na rejs w Arktyce nie polega na zabraniu „jak najcieplej” ani „na wszelki wypadek”. Warunki są zmienne, miejsca w kabinach mało, a to, co naprawdę się przydaje, wynika z praktyki, nie z katalogów outdoorowych. Ten poradnik pokazuje, jak spakować się tak, żeby było wygodnie na jachcie, bezpiecznie na lądowaniach i sensownie pod kątem pogody, wilgoci i realiów arktycznych rejsów. 

Najważniejsza zasada planowania

Na jachcie nie ma przestrzeni na walizki. Sprawdza się wyłącznie miękka torba, worek żeglarski albo plecak bez stelaża. Po rozpakowaniu wszystko musi dać się zwinąć i wsunąć pod koję lub na dno szafy. Im mniej zabierzesz, tym łatwiej zachowasz porządek, nie będziesz tracić czasu na ciągłe poszukiwania „gdzieś to tutaj przecież było” i tym wygodniej będzie całej załodze.

Warstwy zamiast jednego „super zestawu”

Odczuwalna temperatura w Arktyce potrafi zmieniać się kilka razy dziennie — nie przez cyferki na termometrze, ale przez wiatr, wilgoć i ekspozycję na pokładzie. Najlepiej sprawdzają się:

  • warstwa bazowa (techniczne bielizny, nic z bawełny),

  • warstwa ciepła (polar lub cienka puchówka),

  • warstwa wiatroszczelna/wodoodporna (kurtka, spodnie, sztormiak).

To zestaw, który działa od +10°C przy bezwietrznej pogodzie po zimne, mokre lądowania na brzeg — a więc przez większość rejsu. 

Buty: dwa typy, dwa światy

Na pokład potrzebujesz wygodnych butów z antypoślizgową podeszwą. Bez klapek, bez chodzenia boso — pokład bywa mokry i śliski.

Na lądowania i trekkingi przydają się buty trekkingowe lub kalosze, najlepiej sięgające za kostkę. Na brzeg często wysiada się z pontonu na mokre kamienie, żwir albo w płytką wodę. 

Jest jeszcze trzeci, ukryty pod pokładem świat… buty do chodzenia po części mieszkalnej. Na jachcie jak w domu — nie chcemy sobie wnosić do kabin kamyków z lądu i resztek morskich skorupiaków na grubych podeszwach trekkingowych butów. 

Rzeczy, które chronią przed wiatrem, a nie przed zimnem

Wiatr jest większym wrogiem niż temperatura. Warto mieć:

  • czapkę, która trzyma się głowy przy wietrze,

  • rękawice (najlepiej dwie pary: cienkie + ciepłe),

  • komin lub buff na szyję,

  • okulary przeciwsłoneczne — arktyczne światło potrafi męczyć nawet w pochmurny dzień.

Co z kosmetykami i higieną?

Woda na jachcie jest ograniczona, więc sprawdza się minimalizm:

  • małe butelki, jeden żel 2w1, szczoteczka, pasta,

  • krem z filtrem, pomadka ochronna. 

Prysznice są dostępne, ale nie codziennie. Mokre chusteczki i szybkoschnący ręcznik ułatwiają życie. 

Leki i zdrowie

Leki osobiste pakujemy na cały rejs + kilka dni rezerwy.
Warto mieć:

  • podstawowe środki przeciwbólowe,

  • coś na chorobę morską,

  • zapasowe okulary lub soczewki.

Leki na receptę muszą mieć kopię recepty — w Arktyce nie da się ich „dostać na miejscu”. 

Elektryka i wilgoć

Na morzu wilgoć robi swoje. Telefon, aparat, powerbank — wszystko dobrze trzymać w woreczkach strunowych lub lekkim drybagu.
Na brzeg obowiązkowo: smycz do telefonu, bo w pontonie łatwo o wypadek przy lądowaniu.

Na pokładzie działają cały czas gniazda 230V, ale warto mieć ze sobą powerbank. Na dłuższe zejścia na ląd, na chwilę samotności nocą w mesie, na przesiadywanie na pokładzie.

Dokumenty

Pakujemy tylko to, co realnie potrzebne:

  • paszport (konieczny w większości destynacji w Arktyce),

  • potwierdzenie ubezpieczenia (KL/NNW),

  • karta do płatności i trochę gotówki (ale to drugie — nie wszędzie).

To wszystko najlepiej trzymać w jednym wodoodpornym etui. 

Krótka lista tego, czego nie zabieramy

  • walizek twardych,

  • drogich gadżetów, które reagują na wilgoć,

  • perfum i mocnych zapachów (na małym jachcie to męczy innych),

  • substancji zakazanych (narkotyków, środków odurzających, leków na receptę – bez recepty, etc.).

Jeśli chodzi o ostatni podpunkt, przepisy są jednoznaczne i warto się z nimi zapoznać zależnie od akwenu rejsu. Przykładowo – na Svalbardzie gaz pieprzowy jest traktowany jako broń i jego wwóz wymaga specjalnego zezwolenia. 

Bonus: małe rzeczy, które robią dużą różnicę

  • woreczki strunowe — do dokumentów, elektroniki, leków,
  • mały plecak na lądowania,
  • latarka czołowa (najlepiej z funkcją czerwonego światła),
  • składany nóż żeglarski,
  • cienka piżama — w kabinach działa ogrzewanie.