O Arktyce → Świat Północy → Fauna Arktyki → Lisy polarne: niedoceniani arktyczni drapieżcy
Lisy polarne: niedoceniani arktyczni drapieżcy
Z daleka wygląda jak miękka biała kulka. Z bliska — jak perfekcyjnie zaprojektowana maszyna do przetrwania. Lis polarny to drapieżnik, oportunista i jeden z najbardziej odpornych mieszkańców Arktyki. Przeżywa tam, gdzie większość gatunków dawno by odpuściła.
Gdzie zaczyna się terytorium lisa polarnego
Lis polarny zamieszkuje praktycznie całą Arktykę — od Svalbardu, przez Grenlandię, po Kanadę, Alaskę i syberyjską tundrę. To nie jest zwierzę ograniczone do jednego regionu, tylko prawdziwy „obywatel północy”.
Na Svalbardzie ma się wyjątkowo dobrze: nie ma tam wilków ani lisów rudych, a jedynym realnym zagrożeniem są okresowe braki pokarmu. Populacje wyspowe różnią się od kontynentalnych: są bardziej mobilne, bardziej zależne od ptaków morskich i znacznie częściej podejmują dalekie wędrówki.
Średnia długość życia lisa polarnego to 3–4 lata, ale zdarzają się wyjątki — na Svalbardzie udokumentowano osobnika, który dożył 16 lat, co pozostaje rekordem dla gatunku.
nieruchome kluchy na plażach?
podwodna orkiestra
strzeżony fragment Svalbardu
Zwierzę, które nie boi się mrozu
To, jak jest zbudowany lis polarny, to pokaz, jak brutalnie skuteczna bywa ewolucja:
- ma najcieplejsze futro wśród wszystkich ssaków lądowych,
- zimą jest biały, latem brunatnoszary — maskowanie doprowadzone do perfekcji,
- ma małe uszy, krótkie łapy i zwartą sylwetkę, dzięki czemu traci minimalną ilość ciepła,
- jego metabolizm działa jak piec — nawet przy -40°C potrafi chodzić godzinami.
Skóra lisa jest ciemna — podobnie jak u niedźwiedzi polarnych — co pomaga efektywnie pochłaniać ciepło. Futro zapewnia izolację nawet przy ekstremalnych mrozach rzędu –50°C i niżej, co czyni je najlepszą naturalną „odzieżą” wśród arktycznych drapieżników.
Zmysły? Słuch i węch pozwalają mu wyczuć małe gryzonie ukryte pod grubą warstwą śniegu. Gdy trzeba, potrafi skoczyć w śnieg z precyzją godną kota polującego na mysz.
Strategia przetrwania: lis polarny wymyka się zasadom Arktyki
Lis polarny nie jest wyłącznie myśliwym — jest mistrzem kombinowania. Jeśli w jednym roku gryzoni jest mało, zmienia dietę na ptaki i ich jaja. Jeśli i tego brakuje, trzyma się niedźwiedzi polarnych, zgarniając resztki z ich polowań.
Jest też w pełni wszystkożerny: kiedy trzeba, żywi się wodorostami, skorupiakami, a nawet padliną wyrzuconą przez fale.
Żyje „na granicy” — zawsze tam, gdzie jest szansa na choćby najmniejszy zysk energetyczny. To czyni go jednym z najlepiej przystosowanych oportunistów Arktyki. W odróżnieniu od wielu innych drapieżników, lis polarny potrafi przeżyć bez ukrywania się w norze przez większość zimy — jego futro jest wystarczającą ochroną.
Po śladach niedźwiedzi polarnych
Lis polarny często podąża za niedźwiedziami polarnymi. Nie dlatego, że je lubi — tylko dlatego, że niedźwiedź to chodzący bufet. Z fok zostają resztki, które lis wykorzysta do ostatniego kawałka.
Ptaki morskie to druga wielka stołówka Arktyki: kolonie alk, nurzyków i mew to dla lisa jedno z najprostszych miejsc zdobywania pożywienia.
Coraz częściej pojawia się jeszcze jeden gracz: lis rudy. Większy, silniejszy, wypierający lisy polarne z niektórych terenów. Ocieplenie klimatu mu sprzyja — i to realny problem w dużej części Arktyki.
Gdy całe życie zależy od pogody, trzeba nadążać za Arktyką
Wiosną zaczyna się sezon godowy. W dobrych latach, gdy gryzoni jest dużo, lisy mają liczne mioty — nawet kilkanaście młodych. W słabszych sezonach liczba ta potrafi drastycznie spaść. Lato to okres najłatwiejszego żerowania. Jesień — czas intensywnego odkładania tkanki tłuszczowej. A zima? Wędrówki po skutej lodem Arktyce, często na dystansach, których nikt by po tak małym zwierzęciu nie oczekiwał.
Niektóre nory są użytkowane przez wiele pokoleń — najstarsze znane konstrukcje w Arktyce liczą nawet 100-300 lat. To swoiste „rodzinne domy”, modernizowane i powiększane przez dziesiątki generacji.
Spotkanie z lisem
Widzimy je stosunkowo często, szczególnie w pobliżu osad, przy koloniach ptaków, na wybrzeżach gdzie pojawiają się resztki padliny, i zimą — podążające wzdłuż linii brzegowej lub śladami niedźwiedzi.
Lisy bywają ciekawskie, ale nie są to „oswojone maskotki”. Każde nęcenie, zostawianie jedzenia czy śmieci może je nauczyć zachowań, które w dłuższej perspektywie dla nich kończą się źle.
W rejonie Hornsundu regularnie obserwuje się populację lisów o ciemnym, prawie czarnym ubarwieniu — charakterystyczną dla południowego Spitsbergenu.
Z punktu widzenia epidemiologii lis polarny jest głównym rezerwuarem wścieklizny w Arktyce — szczególnie na kontynencie, ale także na wyspach zdarzają się przypadki.
Co w lisach polarnych zaskakuje najbardziej?
- Kolor futra nie zawsze jest biały — istnieją populacje o stałym, ciemnym ubarwieniu.
- Lis potrafi wykryć ruch gryzonia pod grubą warstwą śniegu i uderzyć „na słuch”.
- Młode opuszczają norę wcześnie i uczą się polować dosłownie „w biegu”.
- Ich odchody potrafią być najlepszym źródłem informacji o zmianach w całym arktycznym ekosystemie.
- Najdłużej żyjące lisy potrafią osiągnąć wiek, który w Arktyce wydaje się nierealny — rekordzista na Svalbardzie dożył 16 lat.
Jedne z najtwardszych zwierząt Arktyki
Lis polarny nie jest symbolem „słodkiej Arktyki”. To gatunek, który pokazuje, jak działa prawdziwa rywalizacja o przetrwanie — i jak skomplikowany jest świat dalekiej północy. Jeśli gdziekolwiek w Arktyce istnieje życie, lis polarny potrafi je znaleźć i wykorzystać.