OC-A/05/24 i OC-B/05/24

przez Morze Barentsa

Tromsø – Longyearbyen

Z kontynentu na Svalbard można dostać się na trzy sposoby: samolotem, statkiem wycieczkowym lub jachtem. Żaden z dwu pierwszych nie zapewnia tylu wrażeń ani nie pozwala na spotkanie z Arktyką w pełnym wymiarze. Jachtem można dopłynąć tam, gdzie nie dotrze samolot czy statek, a wszystkie przeżycia są żywsze i bliższe.

Rejs ten będzie żeglarstwem w pełnym wymiarze. Tromsø to obecnie największe miasto północnej Norwegii, nazywane jest Wrotami Arktyki lub Bramą na Biegun – ponieważ to właśnie stąd dekady temu słynni zdobywcy i podróżnicy – Amundsen, Nansen, Nobile i inni – wyruszali dalej na północ by zbadać dotąd niezbadane, odkryć nieodkryte i przekroczyć granice własnych możliwości. Również dla nas to będzie punkt startu, i mimo że obecnie – w przeciwieństwie do naszych wielkich poprzedników – dysponujemy mapami akwenu, dokładnymi i aktualizowanymi na bieżąco informacjami meteorologicznymi oraz prognozami lodowymi przesyłanymi za pośrednictwem satelitów w każde miejsce na Ziemi, to przejście Morza Barentsa wciąż stanowi jedno z większych wyzwań żeglarskiego świata. Dominują tutaj silne wiatry, częste są sztormy i duże wahania temperatury. Czeka nas około 600 Mm przeprawy gwarantujące doświadczenia i przeżycia, które niewiele osób ma okazję zdobyć. Przez kilka dni dookoła tylko ocean, czasem po drodze można spotkać delfiny, orki i wieloryby.

Dla zwiększenia bezpieczeństwa i wzajemnej asekuracji, Ocean A i Ocean B w tym roku popłyną w ten rejs razem. Zdecyduj, który z nich bardziej chciałbyś poznać.

ZAOKRĘTOWANIE
15.04.2024 w Tromsø 

WYOKRĘTOWANIE
25.04.2024 w Longyearbyen

DŁUGOŚĆ REJSU
11 nocy

CHARAKTER REJSU
żeglarski, stażowo-szkoleniowy

CENA REJSU
1765

Podana kwota jest ceną końcową rejsu.
Jedyne dodatkowe koszty to dojazd i ubezpieczenie.

TROMSØ

Miasto to oferuje rzadko spotykane połączenie dzikiej przyrody, kultury i nowoczesności. Mimo surowego klimatu miasto tętni życiem, a jego wyspiarski charakter sprzyja otwartości mieszkańców. To wielokulturowe i dynamiczne miejsce.

Największe miasto północnej Norwegii, siódme pod względem wielkości miasto kraju. W XIII w. liczyło 80 mieszkańców, obecnie jest ich ok. 65.000 i ponad 100 narodowości. Tu jest najstarsze kino w Norwegii, Arktyczna Katedra oraz wiele ciekawych muzeów związanych nie tylko z polarnictwem.

Morze po horyzont

Przejście Morza Barentsa będzie wyzwaniem, od którego uzależniony zostanie cały nasz rejs. Tutaj pogoda i sytuacja lodowa rozdają karty – na ich podstawie zadecydujemy, kiedy i którędy popłyniemy. Okna pogodowe są bardzo krótkie, a spotkanie na drodze silnego frontu jest wysoce prawdopodobne – jednakże przez ostatnie kilka lat robiliśmy tę trasę już paręnaście razy, i dzięki nagromadzonemu doświadczeniu i znajomości akwenu jeszcze nigdy nie zostaliśmy zmuszeni do sztormowania się po drodze, a czekające warunki jeszcze ani razu nie były zbyt ciężkie dla kontynuowania aktywnej żeglugi na naszych jachtach.

BJØRNØYA

Wyspa Niedźwiedzia to jedyny ląd, który być może znajdzie się na trasie pomiędzy kontynentalną Norwegią i Spitsbergenem.  Liczy 178 km², na jej terenie znajdują się 740 jeziora. Od 2000 roku Bird Life International uznaje wyspę za ostoję 13 zagrożonych gatunków ptaków.  Średnio przez 178 dni w roku wyspa jest narażona na sztormowe wiatry, a wczesną wiosną jej brzegów często strzeże arktyczny lód.

Zimowy Svalbard

Każdego roku dopływamy na Spitsbergen jako jedna z pierwszych jednostek. Tym razem idziemy nawet o krok dalej – dotrzemy na ten archipelag jeszcze wciąż w sezonie zimowym.

Pokryte śniegiem góry, zamarznięte rzeki, dryfujące fragmenty powoli kruszącej się zimowej kry – trzeba będzie znaleźć wolną od lodu drogę, którą dotrzemy do celu, do stolicy – ukrytego głęboko w fiordzie miasteczka Longyearbyen. 

Ocean A i Ocean B

Płyniemy wygodnymi, przystosowanymi do dalekich arktycznych wypraw jachtami o długości całkowitej przekraczającej 20m. Obydwie jednostki zapewniają załodze komfort i bezpieczeństwo w tych odległych terenach.

Ocean A jako jeden z zaledwie kilku polskich jachtów żaglowych posiada klasę lodową i pływał dotąd głównie po Grenlandii, a Ocean B jest weteranem rejsów po Svalbardzie, gdzie wraca co sezon od kilku lat.

Czytaj więcej